Działania




Strzaskana noga Bronka

Tylko zwierzę zniesie ból otwartej rany penetrującej wszystkie warstwy tkanek i wyzierającej kości. Tylko zwierzę wciąż będzie walczyło o przetrwanie, poruszało próbując dostosować się do nowej sytuacji i po prostu ŻYĆ. Zwierzę takie jak kotek Bronek. Jego wola życia była większa niż ból gnijącej i ropiejącej łapy. Mijały tygodnie, a on wciąż żył, wciąż szukał ratunku. Dzielnie oczyszczał otwartą ranę i złamaną kość z larw much, które obsiadały jego tkanki. Ale ten stan nie miał prawa sam się zmienić na lepsze. Groziła mu powolna smierć....
Czytaj dalej...



Żywy szkielet

3 marca 2020 pod naszą opiekę trafił Miki. Odebrałyśmy Mikiego, bo nie mogłyśmy pozostać obojętne wobec tak wyglądającego psa, natomiast zupełnie nie mamy dla niego miejsca. Fundacja pęka w szwach od ilości zwierząt. Pierwsze dni Miki na pewno będzie musiał spędzić w klinice weterynaryjnej. W dniu przyjęcia zupełnie nie martwiłyśmy się, gdzie znajdziemy dla niego miejsce. Priorytetem był Miki - jego zdrowie i życie. Miki ma około 3 lat. W dniu przyjęcia ważył 6 kg, a powinien około 12-15 kg. Miki jest z nami już od tygodnia. Przez ten...
Czytaj dalej...



Metamorfoza Hugo

Czasami wystarczy naprawdę niewiele. Tym razem wystarczyło 16 dni, żeby spod warstwy filcu, brudu i ogromu pcheł wydobyć pięknego psa. Hugo z przerażonego i wycofanego psa staje się ufny i radosny.Jego zmiany skórne, świąd, wyłysienia i rany były spowodowane głównie długo trwającym zaniedbaniem i reakcją na pchły. Do tego doszła wyniszczająca organizm duża niedoczynność tarczycy.Jego wyłysienia powoli zaczynają zarastać sierścią, a hormony tarczycy się stabilizują. Hugo może zacząć rozglądać się za nowym domem. Teraz tylko tego brakuje do pełni...
Czytaj dalej...









Walka Diesia

A dzisiaj gdziekolwiek jesteśmy, cokolwiek robimy, nasze myśli są z nim. Nasz rezydent Diesiu, tytan wśród tytanów, najdzielniejszy z dzielnych poddawany właśnie jest skomplikowanej operacji kręgosłupa. Dzisiaj ważą się losy Diesia. Odkąd ponad 2 lata temu ktoś zrzucił go z kilkunastu metrów w przejście podziemne, każdy dzień był walką o jego powrót do sprawności. Kości obu łap zostały złamane w wyniku upadku. Nie zrastały się, łamały na nowo, rany się otwierały... To była bardzo nierówna walka. A gdy już ją wygraliśmy, ON JĄ WYGRAŁ, a kości...
Czytaj dalej...



Pinio, jeszcze żywy

UWAGA, DRASTYCZNE ZDJĘCIA 26.01.2020 trafił to nas Pinio. Trafił prosto z pobocza drogi, gdzie leżał w krzakach. Jest w fatalnym stanie. Zaraz po przyjęciu został przygotowywany do zabiegu. Musiał mieć amputowaną łapę. Na jednej z łap miał otwarte złamanie. Prawdopodobnie uległ wypadkowi i to co najmniej tydzień temu. Wskazuje na to między innymi stopień zainfekowania rany. A właściwie określenie „stopień zainfekowania rany” w żaden sposób nie oddaje tego, co faktycznie działo się z Piniem. Jego łapa po prostu gniła. Była nie do uratowania....
Czytaj dalej...



Połamany Malibu

Malibu to przesłodki, młodziutki kociak. Trafił do nas z paskudnym złamaniem przedniej i tylnej łapy. Nie wiemy, co go spotkało i co doprowadziło u niego do tego urazu. Wiemy, że chcemy o niego zawalczyć. Zadbać o to, żeby resztę życia spędził jako sprawny kot. Chcemy, żeby żył bez bólu, w poczuciu bezpieczeństwa i komfortu. Malibu jest już po operacji. Wszystko jest dobrze i mamy nadzieję, że już tak pozostanie.Malibu ma około roku. Liczymy, że u tak młodego kota szybko nastąpi zrost kości i równie szybko trafi do nowego domu....
Czytaj dalej...



Mopek

Mopek został znaleziony o okresie świąt na poboczu drogi. Leżał bardzo słaby i wyziębiony. Badanie wykazało silne stłuczenia narządów wewnętrznych. Prawdopodobnie jest ofiarą wypadku komunikacyjnego, albo ktoś go tak poobijał. Jego sierść była mocno zaniedbana – jeden wielki zlepek sierści i brudu. Na jego skórze żerowała ogromna ilość pcheł. To prawdopodobnie one doprowadziły do niedokrwistości. Już sam stan jego sieci i zapchlenia musiał powodować ogromnym dyskomfortZdiagnozowano u niego również zapalenie trzustki. Wydawało nam się, że...
Czytaj dalej...



Kalendarz 2020

Mamy je! Nie bez trudu w końcu mamy kalendarze na 2020 rok. Mamy nadzieję, że będzie się Wam podobał równie bardzo jak nam. Pokazywaliśmy go fundacyjnym zwierzakom i one tez są zachwycone ;) Nie możemy się doczekać, aż zawiśnie w Waszych domach. Tym bardziej, że środki z kalendarza zostaną przeznaczone na utrzymanie naszych podopiecznych. W tym roku możesz otrzymać 1 szt kalendarza za 30 zł. Koszt wysyłki jednego lub dwóch kalendarzy to 11 zł, trzech, czterech lub pięciu kalendarzy to 13 zł, sześciu i siedmiu to 15 zł. Jeśli chcesz zamówić...
Czytaj dalej...