Nasze interwencje




Krężel-likwidacja kolejnego pseudoschroniska!!!!

Kolejna mordownia doczekała się likwidacji. Pseudoschronisko prowadzone było we wsi Krężel pod Chynowem. W skandalicznych warunkach przebywało ponad 100 psów. Psy pozamykane w małych klatkach, trzymane w rozwalającej się stodole bez dachu. Większość psów w fatalnym stanie z zaawansowanymi chorobami skóry. 26 sierpnia 2008r Pogotowie i Straż dla Zwierząt wspólnie z Fundacją Emir wkroczyły na miejsce w celu likwidacji tego potwornego miejsca. O likwidacji drogą mailową i telefoniczną poinformowane zostały schroniska i organizacje pro-zwierzęce w celu pomocy, w...
Czytaj dalej...



Dzikie psy??? Nie…to psy skrzywdzone przez człowieka…

W ostatnim czasie w naszym Domu Tymczasowym Fundacji zamieszkało kilka psich nieszczęść. Można by nazwać je  DZIKIMI PSAMI, ale czy tak jest na pewno? Mogę świadomie powiedzieć, że NIE... Może byłoby łatwiej, gdyby ich nieufność wynikała tylko z braku kontaktu z człowiekiem, gdyby powracanie ich do życia miało polegać tylko na oswojeniu. Niestety...w przypadku naszej Ronji, Miśki i Samanty jest inaczej. To psy, które kiedyś ufały, kochały, a przy tym cierpliwie znosiły ciosy od ich ukochanych właścicieli. Aż któregoś dnia czara goryczy się przepełniła. ...
Czytaj dalej...



Zakochane psy…Misiek i Miśka…do niedawna miały tylko siebie.

Miśkę zobaczyliśmy po raz pierwszy na początku lipca, zawiadomiono nas,że u bezdomnych na Chojnach przebywają pies, suka oraz ich sześcioro szczeniąt. Miejsce, w którym wszystkie psy przebywały było tragiczne,rozwalająca sie szopa, dzikie chaszcze, porozrzucane ostre narzędzia, a wśród tego całego bałaganu sunia, nieufna,wystraszona, nie pozwalająca do siebie podejść... Ponieważ najbardziej narażone na niebezpieczeńswo były sześciotygodniowe szczeniaki, uznaliśmy, że trzeba je zabrać w pierwszej kolejności. Sunia Miśka mimo podanej jej sporej ilości Sedalinu nie...
Czytaj dalej...



Zula – koniec tułaczki. Teraz pragnie tylko domu, czy to tak wiele?

Zula błąkała się w okolicach cmentarza na Zarzewie co najmniej miesiąc. Dostawała jeść od pracowników okolicznych zakładów, spała pod rurami - radziła sobie jak mogła. Od ludzi trzymała się jednak z daleka. Musiała zostać skrzywdzona. Postanowiliśmy złapać sunię i przekonać ją, że istnieją ludzie, którym warto zaufać, którzy nie porzucają, nie biją. Nie było łatwo, ale udało się. W tym miejscu serdeczne podziękowania kierujemy w stronę niezawodnego Pana Zbigniewa, który odstrzelił sunię za pomocą naboju z anestetykiem. Sunia przebywa obecnie w...
Czytaj dalej...



Świetnie sytułowani "właściciele"! Piękny dom, a ich sunia rodzi w norze!!!

Krew mnie dziś zalała! Zresztą nie tylko mnie bo i Jolę i nawet mojego Jarka.... Piękna zielona okolica pod Łodzią. Pomiędzy zielenią lasów, połowa domków to domki letniskowe...druga połowa to przepiękne rezydencje z pięknymi ogrodami, zapewne projektowanymi przez polecanych projektantów, przed domami świetnie samochody, równiutko przycięta, gęsta wręcz nierealnie zielona trawa...generalnie świat jak z "Dynastii"... I w tym całym przepychu, tragedia jednej małej suni...suni której właściciele mieszkają w jednym z tych wypasionych domostw, w tym raju na ziemi, w...
Czytaj dalej...



Obrzucane kamieniami,bite kijami,oblewane wrzątkiem…

Zawiadomiono nas, że w okolicy Tuszyńskiej od ponad miesiąca usiłują wegetować dwa psy, psy, których właścicielka zmarła, a rodzina po podzieleniu się dobytkiem wyrzuciła zwierzaki na bruk. Psiaki śpią na trawniku pod blokiem i może dałyby sobie jakoś radę bo robi się coraz cieplej ale... Lokatorzy bloku pod którym koczują zwierzęta nie są miłośnikami bezdomnych psów, wręcz przeciwnie. Codziennie odbywają się tu dantejskie sceny, psy są obrzucane kamieniami, dozorca biega za nimi bijąc je kijem i odpędzając jak najdalej od bloku, z balkonów wylewa się na nie...
Czytaj dalej...



Molly – sunia z meliny jest już bezpieczna!

Mówiono, że piekło jest gdzieś daleko, ale nasza praktyka pokazuje, że piekło może być bardzo blisko. Jedno zgłoszenie w sprawie psiego nieszczęścia, a jesteśmy w piekle na ziemi. Krętymi schodami wchodzimy wysoko, na ostatnie piętro łódzkiej kamienicy, podchodzimy do drzwi, bez klamki i zamka, wchodzimy do środka, gdzie panuje obrzydliwy fetor, na łóżku zaznacza się kształt człowieka i świecą się oczy. Dzięki latarce wiemy, że na łóżku leży kobieta, a obok niej siedzi wystraszony pies. Wobec faktu, że nie jest możliwe nawiązanie kontaktu werbalnego,...
Czytaj dalej...



DRAMAT Astki – kolejna INTERWENCJA!!!!

18 stycznia 2008 roku do naszej fundacji wpłynęło zgłoszenie, że na terenie opuszczonej posesji w Łodzi przebywa pies, którego wygląd wskazuje na wyniszczenie organizmu Pojechaliśmy na miejsce zgłoszenia i okazało się, że informacja nie była przekłamana, a wręcz przeciwnie. Sunia, amstaffka siedziała pod rozwalającą się wiatą, drżąca z zimna i samotności. Przywiązana łańcuchem do wbitego kołka w ziemię, nie miała możliwości manewru. A jej głowa pokryta ranami i prawie niewidoczne, spuchnięte oczy przyprawiały o dreszcze i niedowierzanie, że ktoś może...
Czytaj dalej...



Tymek w opłakanym stanie…

dzisiaj miałyśmy nie wychodzić z domu... jola wyszła tylko z psami... i wystarczyło. przy śmietniku siedziała ledwo żywa psina. oddech mu świszczał że było słychać z odległości kilku metrów. trząsł się przeraźliwie, z każdym naszym ruchem coraz bardziej. gdy wstał na nogi, myślałam że się przewróci. na tych chudych trzęsących się nóżkach dred na dredzie, syf na syfie. wszystko ociekające wodą, brudem. pozostałość po ogonie łysa. grzbiet łysy, szyja łysa. staruszek... najgorszy był pyszczek... oczy zaropiałe tak, że nie wiedziałyśmy czy jeszcze...
Czytaj dalej...



Bell-kolejna ofiara ludzkiego BESTIALSTWA!! Spętany sznurami,rozjechany na drodze…

5 grudnia po północy, wracając spod Tarczyna gdzie miał zamieszkać amstaff Stasio, znaleźliśmy tą psinę. psina leżała nieruchomo na poboczu, podczas gdy koło jego nóg co chwilę jeździły tiry. wszyscy przejeżdżali udając że nie widzą, my się zatrzymaliśmy. nigdy nie zapomnę tych wdzięcznych oczu wpatrujących się w nas. psiak był potrącony. bardzo możliwe, że uderzyła go jedna z tych ciężarówek, które przejeżdżały tuż koło nas gdy siedzieliśmy z psiakiem na poboczu. nawet nie zwalniały!... ale to nie wszystko - na szyi i wokół ogona był przewiązany...
Czytaj dalej...
Strona 9 z 10« Pierwsza...678910